![]() |
|
WARMIŃSKA
HODOWLA OWCZARKA POŁUDNIOWOROSYJSKIEGO
|
|
historia, opowieści, stare zdjęcia |
NASZE JUŻAKI
|
|
|
HISTORIA:
Do obrony niedużej wioski wystarczał jeden pies, aby kradzieże czy ataki wilków ustały całkowicie ( w Rosji do dziś Jużak ma przydomek „zabójca wilków”). Sława o ich skuteczności docierała daleko poza granice Ukrainy, były przedmiotem dumy i symbolem zamożności gospodarza. Wraz z upływem czasu SRO stały się obiektem wartościowym dorównującym wartością koniu wyścigowemu pełnej krwi! Istnieje wzmianka o cenie, jaką zapłaciło rodzeństwo młynarzy za parę szczeniąt – mielili zboże dla Feltz-Feinów przez 2 lata za darmo!!!! Car Nikolai II poznał i docenił olbrzymią pracę niemieckich kolonistów, za co nadał Hrabiemu tytuł szlachecki i odznaczył go Orderem Imperatora, a Jużaki doczekały się zaszczytu reprezentowania Rosji i Cara na Wystawie Światowej w Paryżu w 1900 roku, jako „perła rosyjskiej kynologii”. Niestety z nadejściem rewolucji komunistycznej nadeszły również dla Jużaków złe czasy, psy walczące o wolność i własność swoich panów, bezlitośnie wybijano. Skupowano skóry psów za cenę 60 kopiejek, na owe czasy cena bardzo wysoka. O liczebności Jużaków świadczy niechlubna suma skupionych skór (niestety), w liczbie 4 000 szt. Gdy ludzie się w końcu opamiętali było niemal za późno, doliczono się jedynie 8 psów w typie Jużaka na terenie Krymu i Ukrainy!! ![]() ![]() ![]() ![]() W latach 30-tych oficjalnie pokazano kilka Jużaków na wystawie psów w Niemczech, a w 1939 roku odbyła się wystawa rasy w Simferopolu. ![]() Wystawa Jużaków w Rosji w 1939 roku !
Po wybuchu II Wojny Światowej nadeszły znowu złe czasy dla rasy, większość hodowli włącznie z Dzhankoi zostało doszczętnie zniszczonych, jedynie kilka psów pozostało w państwowym centrum na Krymie i w Moskwie. Większość psów zabili lub ukradli niemieccy żołnierze i wywieźli je na tereny Niemiec. Do dziś nie wiadomo, co się z nimi stało. Po wojnie znowu doliczono się jedynie kilkudziesięciu sztuk psów, nie pozostało nic innego jak znowu krzyżować te psy z innymi psami w typie Jużaka, o niewiadomym pochodzeniu. W roku 1947 aby wprowadzić „świeżą krew”, skrzyżowano SRO z węgierskim Komondorem i powtórzono to w latach 70 – tych. Obecnie, najprawdopodobniej w drzewie genealogicznym większości SRO znajdują się geny Owczarków Kaukaskich. Problem polega na tym, że psy o czystej krwi są bardzo rzadkie i niestety bardzo blisko spokrewnione ze sobą, co powoduje, że posiadamy bardzo małą pulę genową i trzeba bardzo sensownie korzystać z psów rasy mieszanej, aby nie doprowadzić do degeneracji rasy. W czasie obecnym liczbę rodowodowych psów szacuje się na kilkaset sztuk, a tych wartościowych dla hodowli na około 200. Liczba ich miłośników systematycznie rośnie, ale ważne jest żeby nie stały się rasą „popularną” lub „modną”, najważniejsze jest, aby zachowały swój charakter i walory użytkowe. Próba „ucywilizowania” psa, który od stuleci był selekcjonowany w celu uzyskania egzemplarzy jak najbardziej ciętych i nieufnych, a jednocześnie całkowicie lojalnych jest, co najmniej nieporozumieniem, jeżeli nie szkodzeniem rasie z takim trudem odrestaurowanej!! ![]() ![]() Wprawdzie zdarzają się psy o
charakterze bardzo łagodnym, to znaczy przyjazne dla obcych, ludzi i
zwierząt, ale należy pamiętać, że nie jest to cecha pożądana ani
normalna!
Zdrowy, stabilny psychicznie i dobrze wychowany dorosły Jużak na swoim terytorium nie toleruje żadnych obcych (zwierząt lub ludzi), a poza swoim terytorium normalną reakcją na obcych jest w najlepszym przypadku obojętność. Taki pies był pożądany przez stulecia i taki powinien pozostać, niezależnie od wpływów mody czy chęci uczynienia ze SRO psa tylko „wystawowego”. Jeżeli takim psem nie pozostanie zatracimy podstawowe cechy rasy Owczarka Południoworosyjskiego. |
|
* galeria * opis rasy * wystawy-osiągnięcia * o nas * księga gości * linki * kontakt * |