Mamy nadzieję, że nasze stadko będzie się jeszcze powiększać, ale w
rozsądnych granicach.
Mieszkamy
na 15 arowej posesji 200 m od dużego lasu, pomiędzy dużymi polami, gdzie
codziennie nasze psy biegają i chodzą na spacery.
2-3 razy w tygodniu odbywamy długie spacery po lesie, jedyną niedogodnością
są niestety wszechobecne kleszcze, ale i z nimi sobie dajemy radę.
Zainteresowanie
JUŻAKAMI wzięło się od naszej najstarszej suczki - GUDI, mieszańca JUŻAKA,
którą kupiliśmy prawdę mówiąc jedynie z miłości i litości!!! dla psów.
Historia ta ma swój początek na rynku w Tuszynie, w Łodzi,
gdzie młody człowiek stał z koszykiem, w którym leżał pokaźny, młody,
biały piesek.
No i oczywiście stało się najgorsze, Aneta z wielkim przejęciem pożałowała
małego pieska (żar lał się z nieba niemiłosierny) i oczywiście wzięła
go na ręce � stało się, pies już jechał z nami do domu.
Dopiero po około tygodniu przyszła refleksja, o czym ten młodzieniec
opowiadał, co to była za rasa itp. Coś chodziło mi po głowie z komentarza,
że trzeba być ostrożnym, ponieważ dorosły pies może być niebezpieczny
dla obcych, o co w tym wszystkim chodzi??!!
I w tym miejscu zaczyna się moja przygoda z Jużakami, ogromne zaintrygowanie
rasą, żmudne poszukiwania w Internecie jakichkolwiek materiałów na ich
temat.
Bardzo pomogła mi "BAJKOWA STRONA" Marty Drzewuckiej WWW.sepis.net
, była ona pierwszą osobą z którą się skontaktowałem i której stronę
mogłem zobaczyć.
Zdjęcia "BAJKI" zmobilizowały mnie do tego żeby poszukiwać
i zakupić "prawdziwego" JUŻAKA, może nawet założyć hodowlę,
ale nie taką "profesjonalną" gdzie psy są zwierzętami hodowanymi
na sprzedaż, tylko taką, którą prowadzą ludzie miłujący się w tym, co
robią.
NASZE PSY MIESZKAJĄ Z NAMI, oczywiście mają również swoje budy do spania
na podwórzu, ale mogą 24 godz. na dobę przebywać z nami.
Postanowiliśmy poszukiwać psy na terenach, z których one pochodziły
lub najbardziej zbliżone do nich, oczywiście wybór padł na kraje post
Rosyjskie.
Najbliżej było nam do Rygi na Łotwie, ponieważ Aneta ma tam rodzinne
koneksje, i w Internecie pierwszym psem z tamtych terenów, który zwrócił
moją uwagę był RYDŹ ARA z hodowli Svet Moi Svietłany Kokonenny w
Rydze.www.svetmoi.com Wspaniały
pies!, dlatego zamówiliśmy psa (Knyaz) z tej hodowli.

W następnej kolejności trafiliśmy do Pani Reginy Jodeikiene z Wilna,
która ma hodowlę ::."SAVITAS".::.

Hodowla
z bardzo dużym doświadczeniem i długoletnim stażem, a co najważniejsze
z dużymi sukcesami hodowlanymi.
Ci hodowcy są do dziś naszymi mentorami i pomagają nam przejść przez
okres nauki jak postępować i prowadzić nasze wspaniałe psy, aby zostały
prawdziwymi JUŻAKAMI.
Dzięki ich pomocy możemy omijać i nie popełniać kardynalnych błędów,
dowiadujemy się jak je pielęgnować i karmić.
Jesteśmy naprawdę szczęśliwi, że trafiliśmy za pierwszym razem na tak
wspaniałe osoby, dzięki którym możemy poprowadzić hodowlę psów rasowych
zgodnie z naszymi zapatrywaniami (pełne współżycie z naszymi psami),
a jednocześnie na tyle profesjonalnie, żeby mieć nadzieję na zbudowanie
wartościowej i cennej dla rasy hodowli Owczarków Południoworosyjskich.
Mamy
nadzieję, że nasz entuzjazm i pomoc życzliwych ludzi pozwolą nam dołożyć
małą cegiełkę do bardzo burzliwej historii Jużaków i pomóc tym psom
w zdobyciu zrozumienia i jeszcze większej uwagi wszystkich miłośników
i potencjalnych właścicieli PSA NIEDŹWIEDZIA z sercem większym niż jego
ogromna pierś może pomieścić.
Zapraszamy
do odwiedzenia naszej skromnej strony i życzymy miłej podróży przez
malutki światek Jużaków i ich przyjaciół z Barczewa.
Aneta, Tomek i Klaudia Klimaszewscy